EN
zadzwoń
rezerwuj
messenger

Blog / Odchudzanie

01 07.2019

O tym jak chudłam i nie tylko – Edyta Niedźwiedzka Zdrowsza Ja

O tym jak chudłam i nie tylko. Edyta Niedźwiedzka z Zdrowe jedzenie zdrowsza ja

  1. Co Cię skłoniło do zmiany stylu życia?

Można tu mówić o wielu czynnikach. Przede wszystkim źle czułam się sama ze sobą. Moje ciało mnie nie zadowalało, co przekładało się na złe samopoczucie. Nie miałam jeszcze nawet 25 lat,
a już czułam się staro. Ciągle towarzyszyły mi zmęczenie i frustracja. Miałam wrażenie bycia zaniedbanej. Ciężko było też dostać fajne, modne ciuchy w moim rozmiarze. Przeważnie musiałam więc brać to, co było, a nie to, co mi się podobało. Poza tym chciałam się zmienić dla mojej córeczki. Bałam się, że nie będę miała siły i energii na wspólne zabawy i spędzanie czasu. Zależało mi na tym, aby być blisko córki, co przy dawnym stylu życia byłoby bardzo trudne. Poza tym nie chciałam, by szydzili z niej rówieśnicy, bo ma mamę olbrzyma. Mogłaby to ciężko znosić. Wciąż przecież żyjemy w społeczeństwie, które ocenia inne osoby przez pryzmat wyglądu.

  1. Jesteś znana z propagowania zdrowego odżywiania. W jaki sposób przekonujesz swoich obserwatorów do zdrowej diety? 

Chyba najbardziej zachęcam ich tym, że zawsze powtarzam, że NIE TRZEBA SIĘ GŁODZIĆ! Często zdarza się, że dla moich obserwatorów zdrowa dieta jest równoznaczna z cierpieniem: głodówkami i drastycznym ucinaniem kalorii. Nic bardziej mylnego.

Najważniejsza jest dla mnie prostota. Dlatego udostępniam zdjęcia posiłków, które mają pokazać, że pełnowartościowe, zdrowe i – co najważniejsze – pyszne oraz sycące dania można przygotować szybko, tanio i z łatwo dostępnych produktów.

  1. Jaki jest Twój sposób na zdrowie?

Moim sposobem na zdrowie jest nie tylko odpowiednia dieta, ale przede wszystkim dbanie
o siebie całościowo. W dzisiejszym bardzo stresującym i zabieganym życiu trzeba móc wykonywać te wszystkie czynności, które często zaniedbujemy lub nie starczy nam na nie czasu. Mam tu na myśli odpowiednią ilość snu, „porządek w głowie” dający nam spokój wewnętrzny, a także uprawianie jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Nie mówię, że trzeba od razu wylewać litry potu na siłowni. Wystarczy znaleźć wolną chwilę na wyjście na spacer czy na rower.

  1. Co najbardziej Cię martwiło te kilkanaście kilogramów wstecz?

To, że tracę radość z życia. Tu nie chodziło o samą wagę, o wspomniane kilkanaście kilogramów. Moja tusza była źródłem wielu innych problemów. Miałam złe myśli, przed którymi ratowało mnie jedzenie. Coś na zasadzie „czekolada nie pyta, czekolada zawsze rozumie”. Czułam, że jestem w pułapce, że wpadłam w otchłań, z której nigdy się nie wydostanę.

  1. Kto stanowił dla Ciebie wsparcie? Rodzina, trenerzy, dietetycy?

Przede wszystkim, jakkolwiek by to nie brzmiało, sama byłam dla siebie największym wsparciem. To ja musiałam podjąć ten pierwszy decydujący krok, żeby się zmienić. Dlatego zaczęłam dokładnie drążyć tematy dietetyki, szukałam różnych książek, zasięgałam porad osób, które się na tym znają. W początkowym okresie mojej walki o zrzucenie kilogramów, opierałam się wyłącznie na diecie. Przy tamtej tuszy nie miałam ochoty na żadną aktywność. Nie chciało mi się chodzić na siłownię. Byłam zrezygnowana. Nie wiedziałam nawet, jak się do tego wszystkiego zabrać.

Pod koniec 2016 roku już sporo schudłam, a moja waga była dla mnie zadowalająca. Jednak wtedy okazało się, że po takiej utracie kilogramów, ciało nie prezentuje się tak, jak bym tego sobie życzyła. Chciałam to zmienić. Dlatego stwierdziłam, że koniecznie muszę dorzucić ćwiczenia. Bakcyla do sportu złapałam w Primaverze. Znałam hotel już od kilku lat i wiedziałam, że organizowane tam wczasy odchudzające cieszą się ogromną popularnością. Postanowiłam spróbować. Liczyłam na to,  że na ćwiczeniach grupowych poznam osoby, które będą mnie motywowały do dalszej pracy nad piękną sylwetką. Na szczęście miałam rację, w grupie były osoby takie jak ja, z problemami, więc nawzajem zachęcaliśmy się do ćwiczeń. W dużej mierze zainspirowana ćwiczeniami w Primaverze dodałam do dotychczasowej diety aktywność fizyczną. Po powrocie do domu zapisałam się też na zajęcia pod okiem wspaniałej trenerki personalnej.

  1. Czyli uważasz, że turnusy odchudzające to dobry pomysł?

Pewnie, że tak. Uważam to za ciekawą przygodę, która świetnie wspomaga proces odchudzania. Najlepiej wspominam turnusy w Primaverze. Zawsze wracałam stamtąd zadowolona. Już dwukrotnie w nich uczestniczyłam i tak mi się tam podobało, że w wrześniu wybieram się kolejny raz. Treningi i ćwiczenia zaproponowane przez Primaverę  są niezwykle skuteczne.

  1. Czy korzystałaś lub korzystasz z dodatkowych zabiegów?

Tak, wcześniej zdarzało mi się korzystać ze specjalistycznych zabiegów, takich jak mezoterapia frakcyjna czy karboksyterapia z dermomasażem. Wykonywałam też zabiegi odchudzające w Sand Spa w Primaverze. Obecnie natomiast często korzystam z różnych masaży. Ale muszę ostrzec, że te najbardziej skuteczne, niestety nie są tymi najprzyjemniejszymi.

  1. Jakie są trzy najważniejsze zasady w odchudzaniu?

Pierwszą z takich najważniejszych zasad jest na pewno systematyczność w tym, co robimy. Skuteczne odchudzanie jest procesem długofalowym. Dlatego nie zniechęcajmy się jeżeli, mimo naszych starań, nie uzyskujemy takich efektów, jakich byśmy oczekiwali. Dzięki regularnym treningom i diecie z pewnością uda nam się zrealizować wyznaczony sobie cel. Potrzeba też do tego dużej cierpliwości.

No właśnie. Cierpliwość. To jest druga zasada. Powtórzę, że proces odchudzania jest czymś długofalowym. Nie przytyliśmy przecież w tydzień i w tyle samo nie schudniemy. Działa to na identycznej zasadzie. Błyskawiczne diety cud czy głodzenie się przyniosą więcej szkody niż pożytku. Oczywiście, będą nam się zdarzały zastoje. Musimy jednak być na nie gotowi i nie zniechęcać się. Dajmy sobie czas i bądźmy dla siebie wyrozumiali. Pamiętajmy o swoim celu, ale dążmy do niego małymi kroczkami.

Trzecią zasadą jest oczywiście zdrowe odżywianie. A więc dobór odpowiedniej diety, która dostarczy naszemu organizmowi wszystkiego tego, co potrzebuje. Jeżeli sami nie potrafimy tego zrobić, warto zwrócić się o pomoc do dietetyka.

  1. Dlaczego postanowiłaś założyć konto w mediach społecznościowych i opisywać swoją przygodę?

Stwierdziłam, że w taki sposób będę mogła zachęcić do zmian żywienia ludzi, którzy borykali się z podobnymi problemami. Chciałam im pomóc, służyć radą, dzielić się doświadczeniem. Przede wszystkim na swoim przykładzie pokazać, że się da. Początkowo moją jedyną siłą przekazu był Instagram. Udostępniałam na nim pojedyncze fotografie, gdzie przedstawiałam, co jem. Później zaczęłam wrzucać zdjęcia porównawcze przed i po diecie, które pokazywały moją metamorfozę. Szybko zaczęły do mnie zgłaszać się osoby, które także chciały pozbyć się tłuszczyku. Wzrosła liczba obserwujących. Wszystko zaczęło nabierać takiego rozpędu, że można powiedzieć, że stało się to moim drugim etatem.

Jako że zyskałam sporą wiedzę w zakresie zdrowego odżywiania, postanowiłam wykonać kolejny krok zdobywając tytuł dietetyka. Wiele osób zaczęło już korzystać z moich porad i przepisów. Uznałam, że dobrym pomysłem będzie jeszcze konto na Facebooku. Mogę tu zamieszczać inne treści niż same zdjęcia.

  1. Najważniejsza rada dla rozpoczynających odchudzanie.

Nie nastawiajcie się na natychmiastowe efekty. To zwyczajna bzdura. Jeżeli nie zamierzacie odczuwać złości i frustracji oraz nie chcecie zrezygnować z treningów po tygodniu, dajcie sobie odpowiednią ilość czasu. Nie rzucajcie się na diety cud. Takie nie istnieją. Dostarczajcie organizmowi wszelkich niezbędnych wartości odżywczych dzięki smacznej i zbilansowanej diecie. W trakcie procesu odchudzania ważne jest też wsparcie rodziny i przyjaciół. Jeżeli trudno Wam o takie, wszędzie przecież można spotkać biegającą grupę dziewczyn lub możecie umówić się z koleżanką na wspólne spacery. A w wypadku gdy i to Wam nie wystarcza, koniecznie jedźcie do Primavery! Tam z pewnością znajdziecie mnóstwo nowych znajomości i uzyskacie ogromną dawkę kolejnej motywacji.

  1. Dokończ zdania:
  • Pierwszą rzeczą, jaką robię rano jest… zaparzenie wody na pyszną kawkę.
  • Częstotliwość z jaką trenuję jest… szczerze mówiąc nieco do poprawy, gdyż ostatnimi czasy nie udaje mi się trenować regularnie. Za to staram się jak najczęściej spacerować!
  • Moje motto to… dopóki wciąż masz siłę się podnieść po upadku, jesteś na dobrej drodze. A jeśli brakuje Ci już sił, nie bój się poprosić kogoś o pomoc.
  • Cecha charakteru pomagająca schudnąć to… zdecydowanie cierpliwość. Nie nastawiajmy się na błyskawiczne efekty. Dążmy do realizacji wyznaczonego sobie celu małymi krokami.
  • Zdrowe odżywianie to… zdrowe życie. W takim odżywianiu nie chodzi o sam wygląd zewnętrzny czy dobrą figurę. Pamiętajmy, że to, co jemy, zdecydowanie wpływa na to, jak żyjemy.
  • Czasem pozwalam sobie na… pudełko zimnych lodów.
  • Najskuteczniejszy trening to taki, który… daje nam mnóstwo radości i satysfakcji podczas ćwiczeń. To taka aktywność fizyczna, do której chcemy wracać.
  • Na wakacje wybieram miejsca… takie, gdzie nie jest gwarno i tłoczno. Cenię sobie ciszę i spokój.
  • Najbardziej lubię, kiedy… mam czas tylko i wyłącznie dla siebie. Wtedy mogę zająć się swoimi potrzebami.
  • Nienawidzę… ludzkiej zawiści, zazdrości i fanatyzmu.
  • Moja rada dla uczestników wczasów odchudzających, to… spróbujcie, a nie pożałujecie! Tylko uważajcie, bo to uzależnia. Może się okazać, że regularnie będziecie chcieli tam wracać.

 

Czekamy na Twoją odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

czternaście − dziesięć =

wyznacz trasę

Primavera Jastrzębia Góra

tel.: +48 58 774 45 51

ul. Rozewska 40-42

84-104 Jastrzębia Góra

Napisz do nas